Przejdź do głównej zawartości

AVON - tak czy nie? #1



AVON - myślę, że jest to marka, którą zna każdy z nas.

Postanowiłam zrobić sobie noworoczne porządki w kosmetykach, niektóre z nich wyrzucić, innym dając drugie życie, bo o nich zapomniałam itp.. :D
Podczas segregowania zauważyłam, że posiadam dość sporą kolekcję produktów marki AVON.
Post ten nie ma na celu Was odstraszyć od tej firmy, ani też nakłonić do kupowania ich kosmetyków. Jest to moja luźna opinia o tym, co warto a czego nie :) Dajcie znać, czy post Wam się podoba, oraz czy chcecie kolejny o kosmetykach AVON.




Na pierwszy rzut idą podkłady. Od lewej strony są to: Podkład matująco-antystresowy w odcieniu nude, krem BB Anew Perfect Skin oraz kryjący podkład adaptujący w odcieniu light nude.
Przyznam się szczerze, że zanim zaczęłam świadomie dbać o swoją skórę oraz interesować się tym, co na nią kładę, używałam nałogowo podkładu AVON na zmianę z kremem BB... Niestety wszystkie z tych trzech produktów to totalny niewypał. Podkłady wysuszają skórę, są mocno widoczne i nietrwałe. Krem BB szybko ciemnieje i po kilkunastu minutach ma się wrażenie, że zniknął z buzi. W dodatku w momencie, gdy przestałam ich używać liczba wyprysków na mojej twarzy zmniejszyła się. NIE, NIE i jeszcze raz NIE. Za tą cenę można zakupić dużo lepszy produkt innej marki.

                              

                              

 Kolejny produkt to cienie do powiek. Od lewo cień satin taupe oraz zestaw cieni do powiek mocha latte.  Pierwszy jest w ładnym kolorze, lekko błyszczący. Nakładany na mokro wygląda naprawdę ładnie, jednak nie miałam okazji zbyt często go testować. Zestaw cieni natomiast często użytkowałam. Wszystkie kolory są matowe, można zrobić nimi fajny, lekki makijaż oka dający naturalny wygląd. Niestety są one nietrwałe, szybko "znikają" oraz osypują się. Trzeba nałożyć grubą warstwę, by cienie utrzymały się dłużej. W przypadku tej mini paletki, moja opinia jest taka jak wyżej, za tą cenę można znaleźć coś dużo lepszego.



Ostatni zestaw to: tusz do rzęs supershock, korektor luxe (niestety napis mi się starł :( ) w odcieniu fair creme oraz eyeliner super excented. Tusz bardzo lubię, używam go często kiedy doklejam sobie kępki rzęs, daje bardzo ładny efekt i dobrze współgra. Eyeliner również jest jednym z produktów AVON, które bardziej lubię. Pisak nie wysycha szybko, można uzyskać różną grubość kresek. Niestety korektor to totalna wtopa... Nie wiem jaki miał być jego zamiar. Wałkuje się, zostawia nieprzyjemne ślady na buzi, kompletnie nie spełnia swojej roli. Jedyna rzecz z tego zestawu, której nie polecam.


Posiadam także dwa pędzelki firmy AVON. Jest to pędzel do podkładu oraz pędzelek do brwi ze szczoteczką. Do podkładu jest to najgorszy pędzelek z tych, które posiadam. Nie da się nim rozprowadzić produktu, zostawia bardzo widoczne, grube linie. Do tego po pierwszym myciu pędzel wygąda, jakbym włożyła go do kleju ;/ Pędzelek do brwi bardzo lubię :D Używam go do nakładania cieni na brew, nie mam zastrzeżeń. Do pomady jest on jednak troszkę za gruby.



Tak jak widzicie, posiadam kilka produktów firmy AVON, i zdanie na ich temat jest podzielone. Jedne są super, inne to bubel. A Wy jakie macie zdanie o tej firmie'? Używacie produktów tej marki? Chcecie tego typu posty? Dajcie znać w komentarzu!

Komentarze

  1. Uważam że jak każą firma ma fajne i źle kosmetyki uwielbiam np szminki Mark mam wszystkie i jestem mega z nich zadowolona. Tak samo z mgiełka i kosmetykow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze kiedyś powroce do tej firmy i dobiore kosmetyki patrząc na nie troszkę inaczej :)

      Usuń
  2. Jeżeli chodzi o podkłady to polecam te z Anew. Są droższe od tych z Twojego zestawienia ale lepsze jakościowo. Jeżeli chodzi o cienie, to proponuje zakupić bazę pod cienie (ja mam od Avon z serii mark) i bardzo ją polecam. Pomaga uzyskać lepszą pigmentacje i trwałość nawet na tłustej powiece. Osobiście jeszcze bardo lubię tusz Super Shock i kredki do oka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam bazę i niestety tak samo szału nie ma :/

      Usuń
  3. Ja bardzo lubię Avon a zwłaszcza zamawiać jakieś perfumy lub mgiełki. Fakt kosmyki też mają fajne. Pozdrawiam serdecznie ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perfumy akurat mam z avonu moje ulubione 😍 ale o perfumach bedzie inny post,dlatego ich tu nie uwzględniałam :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Poznajmy się!

Mam na imię Ola, aktualnie moim głównym celem jest zdobycie tytułu inżyniera. Przygodę związaną ze studiowaniem dopiero rozpoczęłam. Długo chodziło mi po głowie założenie bloga. Szczerze? Bałam się zarówno reakcji znajomych jak i obcych mi ludzi. Jednak zmieniając otoczenie myśl o tym stała się coraz śmielsza, aż w końcu powstało to miejsce. Zachęcam Was do aktywności, udzielajcie się, komentujcie, dyskutujcie. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Liczę na to, że dzięki Wam i z Wami to miejsce stanie się aktywne i pełne rozwoju. Zapraszam do lektury, buźka, hej!

LOVELY | Sweet Kissing Powder HD |

Hej Kochani, tak jak w tytule - dzisiaj chciałabym Wam napisać moją opinię na temat pudru pochodzącego z kolekcji " Sweet kissing powder "  od Lovely .  Kupiłam go na drogeryjnej promocji, w dużej mierze z ciekawości, wybierając . Baaardzo spodobało mi się opakowanie - piękny, wrzosowy kolor wieczka przykuwa uwagę. Pierwszą rzeczą po otworzeniu pudru jest mocny, słodki zapach przypominający ( mówię serio ;) ) cukier waniliowy. Na pierwszy rzut jest to bardzo przyjemne uczucie, jednak po dłuższym czasie bywa mocno drażniące.                                      Wybrałam ten o nazwie " HD loose powder , skin photoready " . Powiem Wam szczerze, że zawiodłam się na tym produkcie. Bardzo szybko buzia zaczyna się po nim świecić, pomimo tego, iż po nałożeniu puder dawał wiele nadziei. Używałam go chodząc do pracy i po kilku godzinach dawało się go odczuć na twarzy. Połączeni...

ROK 2018 - podsumowanie

Hej Kochani! Po Sylwestrze emocje na pewno już opadły, powoli oswajamy się ze zmianą roku na 2019, dlatego też postanowiłam napisać post podsumowujący zeszły rok. Nie ukrywam, że jest on dość prywatny i odbiegający od głównie kosmetycznego wątku na moim blogu. Mam nadzieję, że będę tutaj jak najdłużej, że nie braknie mi motywacji, chęci i zapału do prowadzenia tej strony, dlatego też miło będzie co roku spojrzeć wstecz i ocenić swoje własne sukcesy oraz przypomnieć sobie, jakie ważne sytuacje wydarzyły się w moim życiu w danym czasie. Rok 2018 rozpoczęłam bardzo ważną imprezą, mianowicie STUDNIÓWKĄ ♥ . W dodatku nie byle jak, gdyż były to dwie imprezy, jedna w mojej szkole, druga u mojego chłopaka. Zatem w odstępie dwóch tygodni przeżyłam imprezy, które pamięta się raczej do końca życia. W kwietniu koniec szkoły, co za tym idzie mieszane uczucia. W końcu tylko raz w życiu kończy się swoją "przymusową" edukację. Podstawówka, gimnazjum, liceum, i nagle koniec. Koniec sz...