Przejdź do głównej zawartości

ULUBIENIEC MIESIĄCA #grudzień

Moi drodzy,
w związku z tym, że w końcu spadł śnieg i coraz bardziej czuć zimę, postanowiłam pokazać Wam produkty, które zdecydowanie sprawdzą się na taką pogodę!
Mowa tu o pom
adkach ochronnych firmy Nivea. Ja osobiście już w okresie jesiennym używam takich specyfików, gdyż moje usta bardzo szybko się wysuszają co często skutkuje drobnymi, bolesnymi ranami. Przetestowałam wiele produktów różnych firm i przyznam szczerze, że najlepsze nawilżenie dały mi pomadki Nivea.
                                  
Na zdjęciu widzicie Nivea Hydro Care, Nivea Med Repair oraz Nivea Watermelon Shine.
Pierwsze dwie to moje ulubienice 🙂 Ciągle je stosuję, posiadam kilka sztuk, ponieważ trzymam je w różnych miejscach by móc ich użyć, kiedy będzie taka potrzeba ( w piórniku, kurtce, torebce, na stoliku nocnym). Obie długo utrzymują się na ustach oraz dają odpowiednie nawilżenie. Mam jednak wrażenie, że Nivea Med Repair sprawdza się lepiej, gdy np wieje silny wiatr.
Odnośnie Nive Watermelon Shine nie wypowiem się zbyt dużo, ale tylko dlatego, że bardzo zawiódł mnie jej zapach😅 Powinna pachnieć arbuzem, a ja nakładając ją na usta czuję zapach ogórka, co niestety mnie do niej zniechęciło. Nivea posiada wiele innych owocowych pomadek ochronnych jednak nie wiem czy skuszę się na inną, chyba pozostanę wierna niebieskiej i białej, ewentualnie przetestuję którąś z " klasyków" .
Podsumowując polecam Wam z całego serduszka pomadki ochronne firmy Nivea! Pamiętajcie by chronić swe usta szczególnie w okresie zimowym 🙂
                                             
Jakie są Wasze ulubione sposoby dbania o usta? Jak je nawilżacie? Dajcie znać w komentarzach 🙂
P.S. Zdjęcie ze śniegiem jest z tego roku, wykonała je moja mama kilka dni temu 🧡 A u Was spadł już śnieg? Mam nadzieję, że taka ilość białego puchu utrzyma się do świąt!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poznajmy się!

Mam na imię Ola, aktualnie moim głównym celem jest zdobycie tytułu inżyniera. Przygodę związaną ze studiowaniem dopiero rozpoczęłam. Długo chodziło mi po głowie założenie bloga. Szczerze? Bałam się zarówno reakcji znajomych jak i obcych mi ludzi. Jednak zmieniając otoczenie myśl o tym stała się coraz śmielsza, aż w końcu powstało to miejsce. Zachęcam Was do aktywności, udzielajcie się, komentujcie, dyskutujcie. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Liczę na to, że dzięki Wam i z Wami to miejsce stanie się aktywne i pełne rozwoju. Zapraszam do lektury, buźka, hej!

LOVELY | Sweet Kissing Powder HD |

Hej Kochani, tak jak w tytule - dzisiaj chciałabym Wam napisać moją opinię na temat pudru pochodzącego z kolekcji " Sweet kissing powder "  od Lovely .  Kupiłam go na drogeryjnej promocji, w dużej mierze z ciekawości, wybierając . Baaardzo spodobało mi się opakowanie - piękny, wrzosowy kolor wieczka przykuwa uwagę. Pierwszą rzeczą po otworzeniu pudru jest mocny, słodki zapach przypominający ( mówię serio ;) ) cukier waniliowy. Na pierwszy rzut jest to bardzo przyjemne uczucie, jednak po dłuższym czasie bywa mocno drażniące.                                      Wybrałam ten o nazwie " HD loose powder , skin photoready " . Powiem Wam szczerze, że zawiodłam się na tym produkcie. Bardzo szybko buzia zaczyna się po nim świecić, pomimo tego, iż po nałożeniu puder dawał wiele nadziei. Używałam go chodząc do pracy i po kilku godzinach dawało się go odczuć na twarzy. Połączeni...

ROK 2018 - podsumowanie

Hej Kochani! Po Sylwestrze emocje na pewno już opadły, powoli oswajamy się ze zmianą roku na 2019, dlatego też postanowiłam napisać post podsumowujący zeszły rok. Nie ukrywam, że jest on dość prywatny i odbiegający od głównie kosmetycznego wątku na moim blogu. Mam nadzieję, że będę tutaj jak najdłużej, że nie braknie mi motywacji, chęci i zapału do prowadzenia tej strony, dlatego też miło będzie co roku spojrzeć wstecz i ocenić swoje własne sukcesy oraz przypomnieć sobie, jakie ważne sytuacje wydarzyły się w moim życiu w danym czasie. Rok 2018 rozpoczęłam bardzo ważną imprezą, mianowicie STUDNIÓWKĄ ♥ . W dodatku nie byle jak, gdyż były to dwie imprezy, jedna w mojej szkole, druga u mojego chłopaka. Zatem w odstępie dwóch tygodni przeżyłam imprezy, które pamięta się raczej do końca życia. W kwietniu koniec szkoły, co za tym idzie mieszane uczucia. W końcu tylko raz w życiu kończy się swoją "przymusową" edukację. Podstawówka, gimnazjum, liceum, i nagle koniec. Koniec sz...