Przejdź do głównej zawartości

Ho, ho, ho!❄

Świąteczną atmosferę da się już odczuć na każdym kroku. W moim przypadku było to ciut przygnębiające, gdyż ostatni tydzień spędziłam sama w mieście, w którym studiuję, biegając w między czasie na uczelnie. Stało się tak, ponieważ mój chłopak musiał w rodzinnej miejscowości załatwić kilka spraw służbowych, a mój dom rodzinny znajduje się dość daleko. Dlatego też Mikołajki nie wywoływały u mnie tylu emocji, kogo cieszyło by spędzanie ich samemu?
Jednak niespodziewanie Mikołaj zapukał do mych drzwi, stwierdził, że ma dla mnie prezenty na osłodę  Humor od razu lepszy. Kocyk, który widzicie na zdjęciu to " prezent antydepresyjny" od mojej siostry ❤
Plusem kończącym ten przygnębiający tydzień jest fakt, iż właśnie wróciłam domu. Wierzcie mi lub nie, ale człowiek docenia ciepło rodzinnego domu tak naprawdę dopiero wtedy, gdy się z niego wyprowadzi. Uwielbiam wracać na weekend, odpocząć i zregenerować siły przed kolejnym tygodniem pełnym wyzwań na uczelni.
A jak Wy spędziliście Mikołajki?Pochwalcie się prezentami i powiedzcie co sądzicie o celebrowaniu tego dnia, może u Was ktoś inny roznosi prezenty, bądź rozdajecie je dopiero w Wigilię.
Czekam na Was, hej!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Poznajmy się!

Mam na imię Ola, aktualnie moim głównym celem jest zdobycie tytułu inżyniera. Przygodę związaną ze studiowaniem dopiero rozpoczęłam. Długo chodziło mi po głowie założenie bloga. Szczerze? Bałam się zarówno reakcji znajomych jak i obcych mi ludzi. Jednak zmieniając otoczenie myśl o tym stała się coraz śmielsza, aż w końcu powstało to miejsce. Zachęcam Was do aktywności, udzielajcie się, komentujcie, dyskutujcie. Mam nadzieję, że każdy znajdzie coś dla siebie. Liczę na to, że dzięki Wam i z Wami to miejsce stanie się aktywne i pełne rozwoju. Zapraszam do lektury, buźka, hej!

LOVELY | Sweet Kissing Powder HD |

Hej Kochani, tak jak w tytule - dzisiaj chciałabym Wam napisać moją opinię na temat pudru pochodzącego z kolekcji " Sweet kissing powder "  od Lovely .  Kupiłam go na drogeryjnej promocji, w dużej mierze z ciekawości, wybierając . Baaardzo spodobało mi się opakowanie - piękny, wrzosowy kolor wieczka przykuwa uwagę. Pierwszą rzeczą po otworzeniu pudru jest mocny, słodki zapach przypominający ( mówię serio ;) ) cukier waniliowy. Na pierwszy rzut jest to bardzo przyjemne uczucie, jednak po dłuższym czasie bywa mocno drażniące.                                      Wybrałam ten o nazwie " HD loose powder , skin photoready " . Powiem Wam szczerze, że zawiodłam się na tym produkcie. Bardzo szybko buzia zaczyna się po nim świecić, pomimo tego, iż po nałożeniu puder dawał wiele nadziei. Używałam go chodząc do pracy i po kilku godzinach dawało się go odczuć na twarzy. Połączeni...

ROK 2018 - podsumowanie

Hej Kochani! Po Sylwestrze emocje na pewno już opadły, powoli oswajamy się ze zmianą roku na 2019, dlatego też postanowiłam napisać post podsumowujący zeszły rok. Nie ukrywam, że jest on dość prywatny i odbiegający od głównie kosmetycznego wątku na moim blogu. Mam nadzieję, że będę tutaj jak najdłużej, że nie braknie mi motywacji, chęci i zapału do prowadzenia tej strony, dlatego też miło będzie co roku spojrzeć wstecz i ocenić swoje własne sukcesy oraz przypomnieć sobie, jakie ważne sytuacje wydarzyły się w moim życiu w danym czasie. Rok 2018 rozpoczęłam bardzo ważną imprezą, mianowicie STUDNIÓWKĄ ♥ . W dodatku nie byle jak, gdyż były to dwie imprezy, jedna w mojej szkole, druga u mojego chłopaka. Zatem w odstępie dwóch tygodni przeżyłam imprezy, które pamięta się raczej do końca życia. W kwietniu koniec szkoły, co za tym idzie mieszane uczucia. W końcu tylko raz w życiu kończy się swoją "przymusową" edukację. Podstawówka, gimnazjum, liceum, i nagle koniec. Koniec sz...