Świąteczną atmosferę da się już odczuć na każdym kroku. W moim przypadku było to ciut przygnębiające, gdyż ostatni tydzień spędziłam sama w mieście, w którym studiuję, biegając w między czasie na uczelnie. Stało się tak, ponieważ mój chłopak musiał w rodzinnej miejscowości załatwić kilka spraw służbowych, a mój dom rodzinny znajduje się dość daleko. Dlatego też Mikołajki nie wywoływały u mnie tylu emocji, kogo cieszyło by spędzanie ich samemu?
Jednak niespodziewanie Mikołaj zapukał do mych drzwi, stwierdził, że ma dla mnie prezenty na osłodę Humor od razu lepszy. Kocyk, który widzicie na zdjęciu to " prezent antydepresyjny" od mojej siostry ❤
Jednak niespodziewanie Mikołaj zapukał do mych drzwi, stwierdził, że ma dla mnie prezenty na osłodę Humor od razu lepszy. Kocyk, który widzicie na zdjęciu to " prezent antydepresyjny" od mojej siostry ❤
Plusem kończącym ten przygnębiający tydzień jest fakt, iż właśnie wróciłam domu. Wierzcie mi lub nie, ale człowiek docenia ciepło rodzinnego domu tak naprawdę dopiero wtedy, gdy się z niego wyprowadzi. Uwielbiam wracać na weekend, odpocząć i zregenerować siły przed kolejnym tygodniem pełnym wyzwań na uczelni.
A jak Wy spędziliście Mikołajki?Pochwalcie się prezentami i powiedzcie co sądzicie o celebrowaniu tego dnia, może u Was ktoś inny roznosi prezenty, bądź rozdajecie je dopiero w Wigilię.
Czekam na Was, hej!
A jak Wy spędziliście Mikołajki?Pochwalcie się prezentami i powiedzcie co sądzicie o celebrowaniu tego dnia, może u Was ktoś inny roznosi prezenty, bądź rozdajecie je dopiero w Wigilię.
Czekam na Was, hej!
Komentarze
Prześlij komentarz